roku
 
Apel
Zdjęcia
Andrzej Maciejewski
Załączniki
Kontakt
  Bez nazwy

ANDRZEJ MACIEJEWSKI

LAT 38 INWALIDA

PROŚBA


SZANOWNI PAŃSTWO !!

Zwracam się z ogromną prośbą o pomoc finansową , która zostanie wykorzystana na niezbędną rehabilitację pozwalającą powrócić do normalnego funkcjonowania i życia. Po trwającej trzy lata walce o zakup protez udało się uzbierać pełną kwotę 86.145 zł na ich kupno,był to najszczęśliwszy dzień naszej rodzinki po wypadku .

W tej chwili musimy rozpocząć niezbędną rehabilitację w protezach nauka chodu,funkcjonowania na co dzień, która związana jest jak zwykle w naszym kraju z nakładem finansowym. Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc.

Pragnę przypomnieć moją tragiczną historię. W dniu 27.08.2004 r., uległem wypadkowi samochodowemu. Podczas manewru wyprzedzania samochód wpadł w pas kolein, urwał się lewy wahacz, co spowodowało, że samochód złapał pobocze. Pechowy zjazd doprowadził do uderzenia w drzewo. Zdarzenie to miało miejsce na drodze Pabianice - Bełchatów. Skutki wypadku byty tragiczne, moje nogi zostały zmiażdżone. Lewa kończyna została amputowana w tym samym dniu, prawa po24 godzinach. Mój pobyt w szpitalu w Bełchatowie na oddziale intensywnej terapii chirurgii urazowo - ortopedycznej trwał 2 tygodnie. Zostałem przewieziony do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Zgierzu na oddział ortopedii, gdzie złożono mi trzon kości promieniowej prawej. Po zagojeniu się ran na kikutach i powrotu sił rozpocząłem rehabilitację w tymże szpitalu. Niestety byt to tragiczny powrót do rzeczywistości. Moja motywacja i zaangażowanie było znikome. Miałem dosyć ŻYCIA !!!!!!!!!!!

Wróciłem do domu przed świętami Bożego Narodzenia, ale to były najsmutniejsze święta w moim życiu. Okres świąteczny stał się jednak olbrzymią motywacją do aktywnej rehabilitacji, pomogła mi w tym moja najbliższa rodzina. Wtedy zrozumiałem, że mam tylko ją i to dodało mi sił do dalszej pracy nad sobą. Patrząc na moje cudowne dzieci zrozumiałem, że nie mogę się poddać, one potrzebują mnie bardziej niż kiedykolwiek.

Nie jestem dla nich inwalidą - jestem ich TATĄ!!!!!!!

W styczniu wróciłem na oddział ortopedii na usunięcie stabilizatora, który pomógł mi odzyskać w pełni sprawność prawej ręki. Rozpocząłem rehabilitację w Wojewódzkiej Przychodni Rehabilitacyjnej w Łodzi pod opieką dr Łuczak.

Moja wspaniała rodzina - ukochana żona Agnieszka i cudowne córeczki 12-letnia Ania i 9-letnia Agatka przez cały czas mnie wspierały i dodawały sił. ŻYJĘ DZIĘKI NIM !!!!!!!!!!!!!!!!!!

W momencie, gdy byłem bardzo zaangażowany i doszedłem do poziomu chodu 4-takiem po wejściu na 3-cie piętro pękło mi jelito cienkie. W kwietniu trafiłem do szpitala w Zgierzu na oddział Intensywnej Terapii. Rozpocząłem kolejny raz walkę o życie, jednak myśl o wspaniałej rodzinie, siła wewnętrzna przezwyciężyły zapalenie otrzewnej, sepsę i niewydolność krążeniowo - oddechową. Znowu wróciłem do świata ŻYWYCH.


Po powrocie do domu w maju moja kondycja fizyczna była w opłakanym stanie, schudłem 16 kg i musiałem zaprzestać rehabilitacji. Moja wspaniała żona znalazła ośrodek w Konstancinie Jeziorna gdzie udaliśmy się na konsultację do dr Wasiaka.

Dnia 22.08.2005r., zostałem przyjęty na I oddział rehabilitacyjny. Podczas wspólnej pracy w ośrodku osiągnąłem formę, o której mogłem tylko pomarzyć (pokonywanie schodów, nierówności, pady itp.). Zostałem sfilmowany na potrzeby dydaktyczne, byłem dumny ze swych postępów. Konstancin dał mi wiarę w to, że mogę być normalnym szczęśliwym człowiekiem.

Cieszę się, że mogę być przykładem dla innych ludzi amputowanych jednostronnie i obustronnie.

Po powrocie do domu nawiązaliśmy kontakt z głównym protetykiem firmy "Otto Bock" z Poznania. Spotkaliśmy się 22.10.2005r., w Łodzi podczas targów dla niepełnosprawnych. Pokaz, który został przygotowany przez amputowanych przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Funkcjonowanie w protezach wykonanych przez "Otto Bock" nie jest niczym ograniczone, jest pełen zakres ruchu w zależności od jakości protez.

Nowinki techniczne wprowadzone w poszczególne elementy protez pozwalają chodzić, biegać, jeździć na rowerze, po prostu wrócić do upragnionego aktywnego funkcjonowania !!!!!!!!!!!!!

Spotkaliśmy się ponownie już w siedzibie firmy w Poznaniu 02.11.2005r., gdzie dokonano pomiarów lejów i dobrano odpowiednie parametry poszczególnych elementów protez.

Otrzymałem wycenę protez, niestety była to dla mnie kwota nieosiągalna – wręcz "kosmiczna"!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ale dzięki Wspaniałym Ludziom otwartym na krzywdę drugiego człowieka zdobyliśmy pieniążki na zakup wymarzonych protez.

Dziękuję za przywrócenie wiary w sens życia.

Każdy człowiek na świecie nawet w cierpieniu kocha życie”

Dlatego zwracam się do Państwa o pomoc finansową ,która zostanie wykorzystana na rehabilitację .

Jestem gotowy do brania udziału w pokazach, meetingach i innych spotkaniach.

WSZYSTKIM LUDZIOM DOBREJ WOLI

Z CAŁEGO SERCA DZIĘKUJĘ


numer konta: ING BANK ŚLĄSKI

22 1050 1461 1000 0022 9161 0174 "pomoc dla Andrzeja"

 

 

ZADZWOŃ!!! tel. kontaktowy 509 - 790 – 727

wykaz wypisów szpitalnych i orzeczeń ZUS na stronie

www.apel.bai.pl



ADRES KORESPONDENCYJNY

95-100ZGIERZ ul.MILENIJNA 23 m.17